Many Evenings s.c.

(+48) 513 637 578

manyevenings@gmail.com

Problemy podczas wysychania masy ceramicznej. 

 

To, że problemy zdarzają się podczas schnięcia przedmiotów, to żadna tajemnica. Prawie każdy z nas doświadczył bólu w momencie zauważenia pęknięcia na ściankach, czy też dnie naczynia. To średnio miłe uczucie, szczególnie, gdy długo pracowaliśmy nad naszym przedmiotem. Postaram się w kilku słowach napisać o technikach jakie stosuję, aby nie pomnażać i tak wielu problemów w mojej pracowni :) 

 

Skąd się biorą pęknięcia?    

 

Jak już wiemy nasza masa ceramiczna jest mokra, a jak jest mokra, to chce być sucha. Podczas schnięcia przedmiotu dochodzi do naprężeń, które są wypadową zmiany objętości przedmiotu... W prostych słowach, to co zrobiłeś zaczyna się kurczyć. Pęknięcie jest naturalnym środkiem do zniwelowania napięcia powstałego podczas procesu schnięcia. Napięcie wewnątrz obiektu jest potęgowane, gdy proces suszenie nie przebiega w sposób równomierny, tylko np. punktowy (z jednej strony schnie szybciej niż z drugiej). Postaraj sobie to zobrazować:

  • Jedna część schnie szybciej, tym samym szybciej kurczy się niż pozostała część obiektu.
  • Mokra część jest niejako ciągnięta przez tą szybciej schnącą i tak właśnie wytworzyło się napięcie. 
  • Jeżeli napięcie przekroczy punkt krytyczny, następuje pęknięcie, jako naturalny środek zniwelowania powstałego napięcia. 

Coś w rodzaju puszczenia bąka po najedzeniu się fasolki, twoje kichy już tego nie wytrzymują :) Takie ekstremalne porównanie, niech zostanie wam w pamięci.  

Najgorsze w tym jest, że małe pęknięcia powiększają się podczas wypału. Więc jeżeli powiedziałeś sobie, że to małe takie coś, prawie nie widać, to po wypale, już będzie widać. Jak pomyślałeś, zaleję szkliwem i jakoś się wypełni ta szczelina, to powiem ci wprost, nie wypełni się. Dlatego jak masz się zajmować pęknięciem, to zrób to przed wypałem. 

 

 

(piękne pęknięcie, z każdym wypałem powiększało się coraz bardziej) 

 

 

Różne typy mas ceramicznych (niskowypałowa, wysokowypałowa, mało/dużo szamotu) mają całkowicie odmienną charakterystykę ze względu na procentowy zakres skurczu, szybkość schnięcia, odporność na pęknięcia. Zważając na ten fakt, po twojej stronie stoi zbadanie materiału z którym pracujesz, badaj go, patrz jak się zachowuje, testuj. Osobiście wybieram masę ceramiczną wysokowypałową z domieszką delikatnego szamotu. Dzięki szamotowi, naczynie jest mniej podatne na pęknięcia.  

 

 

 

Gdzie najczęściej powstają pęknięcia?

 

  • Najczęstszym rodzajem pęknięć jest pęknięte dno, widać wyraźną linie w kształcie litery "S", angielska literatura nazywa to "S-crack"
  • W miejscu gdzie przedmiot ma kanciaste kontury, ostre kąty nie lubią procesu schnięcia i kurczenia się. 
  • Gdy przedmiot posiada nierównomierną grubość ścianek, to w najcieńszym punkcie może pojawić się pękniecie.
  • W miejscach, gdzie są jakieś niedoskonałości, niepotrzebne wyżłobienia, wgniecenia itd.
  • W miejscach gdzie dochodziło do łączenia, np. uszka ze ściankami kubka. 

 

 

(pęknięcia na spodzie kubka, nie są to sławetne e"S"ki, ale widać wpływ nierównomiernego suszenia na tworzenie się pęknięć) 

 

 

 

Więc jak suszyć, aby uniknąć pęknięć?

 

Odpowiedz na to pytanie jest względnie prosta, aczkolwiek wykonie bardziej kłopotliwe. Przedmioty należy suszyć równomiernie. Łatwe do powiedzenia, cięższe do zrobienia. Główne założenie to stworzenie takich warunków, aby przedmiot w każdym punkcie kurczył się z taką samą szybkością. Problemy tutaj stwarzają cieńsze ścianki, np. uszka kubków oraz dno naczynia po okrawaniu - środek jest zawsze cieńszy, aniżeli krawędzie. 

Rozwiązanie problemu:

Wytoczone, czy też zbudowane przedmioty połóż na gipsowej półce. Przedmioty przykryj materiałem, najlepiej bawełnianym, nie używaj śliskich materiałów czy ortalionu. Jak już to zrobisz, wsadź wszystko do plastikowego worka, lub przykryj folią. Gipsowa podstawa zaabsorbuję wodę z z podstawy naczyń oraz wilgoć z powietrza, tym samym wzmocni ścianki. Tym sposobem spowolnisz proces schnięcia, zaś całość będzie schła w bardziej przewidywalnych warunkach.

Jeżeli suszysz kubki, lub przedmioty z wystającymi elementami, można je dodatkowo zabezpieczyć folią.  Położyć kubki w taki sposób, aby uszka były zwrócone do wewnątrz. Problem wynika z faktu, że uszka schną dużo szybciej niż ścianki kubka, a to powoduje napięcie, które może spowodować uszkodzenie uszka.

Ciekawym rozwiązaniem jest również odwracanie przedmiotu do góry nogami. Po tym jak wykroisz nożykiem stopkę naczynia, to obróć go do góry nogami, aby przyśpieszyć schnięcie dolnej części. Z założenia dolna część naczynia schnie wolniej, aniżeli górna, więc zabieg odwracania niejako wyrówna proces schnięcia. Jednak kontroluj to, ja raz zapomniałem o doniczkach i odkształciła mi się górna część, co jest to wynikiem kurczenia się przedmiotu, na szczęście napięcie nie było na tyle silne, aby naczynie pękło, aczkolwiek zmieniło kształt z okrągłego na jajowate.  

 

Czy jest możliwe szybkie suszenie przedmiotów?

 

Oczywiście. Czytałem artykuł pokazujący jak suszyć kubki z doczepionymi uszkami w 2 godziny. Znalazłem nawet dwa sposoby.

Pierwszy zakładał, że dokonujesz wypału i masz piec który się sukcesywnie nagrzewa. Na pokrywie pieca kładziesz kubki, dnem do dołu. W miarę wzrostu temperatury pokrywy, kubek miarowo schnie. Dół kubka potrzebuje więcej czasu niż góra, ten problem jest rozwiązany ciepłem płynącym od dołu, to daje miarowe kurczenie się przedmiotu. 

Drugi sposób opiera się na włączeniu nagrzewnicy z wiatrakiem, grzanie musi być delikatne, nie na full, raczej na minimum. Kładziesz kubki tym razem do góry nogami na kole garncarskim i włączasz je, aby przedmioty się obracały. Nagrzewnice kierujesz na kubki. Dzięki jednostajnemu obrotowi toczka na kole garncarskim oraz ciepłego powietrza, schnięcie przebiega w sposób kontrolowany. 

Sam osobiście nigdy tak nie robiłem, używam gipsowej podkładki i materiału. 

 

Najważniejsza informacja w tym artykule!    

 

To czy położysz przedmioty na piecu, przykryjesz szmatą, folią, czy co tam sobie wymyślisz nie jest istotne. Najważniejsze jest, abyś suszył przedmioty równomiernie. Cos pęka, bo nie jest suszone stopniowo, jedna część za szybko w porównaniu z resztą. To jest fundament wiedzy, zrób wszystko, aby proces suszenia był jednolity. Nie śpiesz się, czasem lepiej jest przykryć obiekt i odczekać kilka godzin dłużej niż, walczyć z pęknięciami. 

 

Jak nie suszyć gliny?

 

Na pewno nie rób tego w sposób inwazyjny. Musisz uzbroić się w cierpliwość. 

  • Nie używaj palnika gazowego lub opalarki elektrycznej - jest to dopuszczalne w celu lekkiego podsuszenia obiektu podczas zdejmowania z koła garncarskiego (uchroni cie to przed zniekształceniem obiektu), lub usztywnienia części przedmiotu w celu wzmocnienia ścianki, jak robisz nadbudowę i obawiasz się, że cała konstrukcja się załamie.
  • Nie wystawiaj na działanie promieni słonecznych - w taki sposób nasłoneczniona część będzie kurczyć się szybciej niż inne.
  • Nie kładź przedmiotów na grzejnik.

 

 

No dobra pękło i co teraz?

 

No świat się nie kończy... Zależy jakie to jest pęknięcie, jak przeszło przez cały obiekt, to raczej kaplica. Jak jest to pęknięcie na dnie, lub ściance to jeszcze idzie to uratować. 

Zrób "magiczne błoto" :) Taka robocza nazwa... :) Zmieszaj trochę gliny z wodą i octem*. Konsystencja powinna być jak budyń. Nałóż otrzymane błoto na pęknięcie i dobrze zalep. Poczekaj jak wyschnie i wyszlifuj. Powinno być dobrze. 

 

*Ciężko mi napisać o proporcjach wody z octem, powiedzmy, że nie przekraczaj 1/4 całkowitej objętości (na 100 ml - 75 ml wody i 25 ml octu). Oczywiście nie kryje się za tym jakaś dziedzina nauki, więc jak wlejesz więcej octu, lub mniej to nikt nie umrze. Dzięki octu, glina nie kurczy się tak drastycznie.  

 

 

(nie będę cię oszukiwał, takiego pęknięcia raczej nie naprawisz)

 

 

 

Jak uniknąć lub naprawić pęknięcia 
powstałe podczas suszenia?

15 maja 2020
Many Evenings - polska marka rękodzieła
  1. pl
  2. en
Darmowa dostawa powyżej 200 PLN