Many Evenings s.c.

(+48) 513 637 578

manyevenings@gmail.com

Dekorowanie naszych prac...

 

Podczas naszych zmagań w pracowni nadchodzi taki moment, że chcemy zaszaleć na ostro :) Bierzemy nóż w ręce i niczym chirurg zabieramy się za wycinankę. Niestety za wczesne, lub za późne podjęcie się tego działania, może doprowadzić do nieudanej operacji... Tragedia... Cała nasza praca, toczenie i okrawanie poszło na marne, a przed naszymi oczami spoczywają szczątki czegoś co miało być super extra. Zdarza się, szczególnie za pierwszym razem, szczególnie przy bardzo skomplikowanych wzorach. 

 

Od czego zacząć?  

 

Na samym początku musimy przejść wszystkie poboczne procesy, tj. pierwsza faza schnięcia, okrawanie stopki. Gdy nasz przedmiot jest już przygotowany w ten standardowy sposób, możemy zacząć bawić się nożem. 

To jest ważne, trzeba badać jaka jest wilgotność masy ceramicznej, na jakim jest etapie schnięcia. W procesie wycinania elementów tworzymy wiele tzw. "słabych punktów" w których budowla może się załamać, lub pęknąć. Tutaj trzeba wyczuć prawidłowy moment. Przy prostych wycinkach, jak nadanie falistych kształtów obrzeży, nasz obiekt może być mokrzejszy, gdyż ścianka nie jest obciążona, nadajemy tylko falkę. 

 

  

 

Dobrze widać to na powyższym zdjęciu, nasza twórcza fantazja dotarła tylko do obrzeży, dolna część spokojnie udźwignie ciężar i nie zawali się.  Jednak, także i w tym przypadku całość musi być dostatecznie wyschnięta, aby nie doszło do załamania się, z drugiej zaś strony przedmiot nie może być za bardzo przesuszony, gdyż podczas prac nóż będzie napotykał opór, lub nasz paca zacznie się kruszyć. 

To było o prostych, mało angażujących kształtach. Przy bardziej skomplikowanych formach, nasz model musi być odrobinę bardziej stabilny, jest to związane z faktem, że podziurawiona ścianka automatycznie staje się słabsza. Nasz obiekt musi być na tyle silny, aby pomimo dodatkowych dziur, nadal stał solidnie. Ciężko opisać ten moment, tutaj potrzeba troszeczkę praktyki. 

 

Jakich używamy narzędzi? 

 

Nie bądź głupi jak ja i nie kupuj najtańszych nożyków. Wydaj troszeczkę więcej na lepszy jakościowo nożyk. Z mojego doświadczenia wiem, że najlepiej sprawują się noże modelarskie, możecie troszeczkę poczytać o nich tutaj. Ostrze nożyka powinno być jak najcieńsze, aby nie zwiększać niepotrzebnie oporu podczas wycinania. Nie kupuj najtańszych nożyków, takich z plastikową główką, pakowanych w komplecie z wieloma ostrzami, są beznadziejne i sprawiają więcej kłopotów niż pożytku. Plastikowy zacisk nie trzyma dobrze ostrza i podczas wycinania ostrze zaczyna się ruszać, lub wypada.

Kolejnym ciekawym wynalazkiem jest narzędzie do wycinania dziur dedykowane ceramikom.  Dzięki temu będziemy mieć ładne otwory. W dalszej części będziemy używać papieru ściernego, lub gąbeczek. 

 

Krok po kroku. 

 

Jak wcześniej napisałem, musisz sam zdecydować kiedy twoja masa ceramiczna będzie w odpowiednim momencie do tych kosmetycznych zabiegów :) Jak już jesteś pewien, że możesz działać to... działamy.

 

Tu takie słowo wtrącenia, jeżeli czujesz, że nożyk za miękko wchodzi w glinę, bez najmniejszego oporu, to zapewne jest za wcześnie na operację, jak czujesz duży opór, to pewnie jest za sucha i może się uszczerbić lub pęknąć. Opór musi być wyczuwalny, ale powinieneś bez większego wysiłku operować narzędziem.

 

Niestety nie jestem w stanie wpadać do twojej pracowni i dotykać gliny oraz oceniać jej stopień suchości :( 

Więc krok po kroku...

 

 

Wszystko zaczyna się od uprzednio spreparowanego przedmiotu (jest już z wyciętą stopką oraz wygładzonymi bokami). To co się pojawi na nim za chwilę zależy od ciebie. Są dwie metody: 

 

  • pierwsza: wykrawasz spontanicznie, bierzesz nóż i jedziesz.
  • druga: planujesz, rysujesz wzór na ściankach, po czym zaczynasz chlastać nożem.

 

Aby przenieść swoją wizję na przedmiot, bez drastycznej ingerencji noża, użyj ołówka, lub patyczka i narysuj wzór. Możesz też wydrukować jakiś wzór na drukarce i przyłożyć kartkę, po czym odrysować linie na masie ceramicznej. Wybór metody zależy od ciebie, ta która ci najlepiej pasuje będzie najlepszą. 

 

Gdy masz już plan można zabierać się do pracy. Wykrawanie zaczynamy od góry i schodzimy na dół przedmiotu. Najpierw wycinamy mniejsze partie, później większe. Pamiętaj, że każdy dodatkowy otwór to osłabienie całej konstrukcji.

 

  

 

Jak widzisz na zdjęciu, najpierw zrobiłem dziury, gdyż one najmniej osłabiły przedmiot, później zabrałem się za wykrawanie całych segmentów. Dobrze też jest, jak asekurujesz ręką wewnętrzną stronę przedmiotu, aby zapobiec złamaniu się konstrukcji.

 

Pamiętaj, najważniejsza tutaj jest cierpliwość i skupienie,

nie śpiesz się, to zawsze jest zwiastunem problemów. 

 

 

 

Jak widać na zdjęciu, wykonałem 4 lampiony, każdy inny. Był to taki eksperyment, który miał na celu sprawdzić materiał oraz moje zdolności rzeźbiarskie w połączeniu z cierpliwością. Najwyższy lampion (po prawej stronie) ma ślady linii, które narysowałem w celu usytuowania dziur. Wszystkie linie poboczne itd. zostaną usunięte w następnym etapie.  

 

Suszenie.

 

To jest ważny element, zresztą jak każdy poprzedni i każdy następny. Pamiętaj, że teraz twoje dzieło wygląda niczym kurpiowska wycinanka, dlatego prawdopodobieństwo pęknięcia jest bardzo duże. Każde cięcie tworzyło kolejne słabe punkty, które teraz mogą eskalować i doprowadzić do pęknięć. Pamiętasz fakt, że podczas schnięcia przedmiot się kurczy, a kurcząc naciąga, dlatego trzeba wszystko zrobić, aby zminimalizować napięcia powstałe podczas suszenia. W tym wypadku spowolnij proces wysychania. Przedmiot delikatnie nakryj bawełnianą szmatką, po czym przykryj folią. Bawełna wciągnie nadmiar wody, a folia utrzyma odpowiednia wilgotność. Oczywiście taki proces wydłuży czas schnięcia, ale... szczęsliwi czasu nie liczą.   

 

 

 

 

To jest następny etap. Kiedy już wszystko wyschnie, można zabrać się do szlifowania nierówności. Jeżeli nie wiesz kiedy to dobry moment, to testowanie tego jest bardzo proste. W momencie ścierania powierzchni papierem, lub siatką ścierną powinien tworzyć się suchy pył, jeżeli tworzą się lepkie kulki (frędzle), to jest znak, że przedmiot jest za mokry. Ważna informacja z dziedziny BHP, załóż maskę, inhalowanie się starta masą ceramiczną ma wątpliwe korzyści zdrowotne. Chyba nie chcesz mieć tego w płucach? 

 

To jest kluczowy moment, najniebezpieczniejszy podczas całej produkcji. Sucha glina jest niesamowicie delikatna i krucha. Najmniejszy przejaw siły lub nacisku może uszkodzić permanentnie przedmiot. Delikatnie i z wyczuciem, to ostatni etap, szkoda zepsuć wszystko właśnie teraz.   

 

 

 

Tak się prezentuje lampion po szkliwieniu i wypale. Wycinanie wzorów nadaje całkowicie nowy charakter przedmiotowi. Wymaga cierpliwości i skupienia, ale praca jest warta, szczególnie jak się widzi taki końcowy efekt :)

 

 

 

 

Wycinanie kształtów w glinie - kiedy i jak? Czyli kilka porad, 
które mogą uchronić cię przed tragedią. 

22 maja 2020
Many Evenings - polska marka rękodzieła
  1. pl
  2. en
Darmowa dostawa powyżej 200 PLN